Jesteśmy bogaci, gdy mamy ubogich | świadectwo

Podczas spotkania organizacyjnego przed świętem ubogich, ksiądz powiedział nam: Patrzcie ubogim w oczy i dotykajcie ich, bo to jest Jezus…

Jako wolontariusz byłam odpowiedzialna za sekcję działającą w bufecie -parzenie kaw, rozdawanie ciasteczek. Prawdę mówiąc myślałam, że moja rola ograniczy się tylko do tego zajęcia. Jestem osobą nieśmiałą, stąd nie myślałam, że będę miała bliższy kontakt z ubogimi.

Robiąc kawę zostałam poproszona przez koordynatora, abym zaniosła kawę i coś do jedzenia konkretnemu panu wskazanemu mi z oddali. Szybko zlokalizowałam go wzrokiem przez charakterystyczną czapkę, wzięłam dostępne smakosze i podchodząc do niego spytałam, czy może ma ochotę się poczęstować. Jakub, bo tak miał na imię ubogi, wzruszył się i zobaczyłam, że płyną mu łzy. Gestem wskazał, żebym usiadła. W niedługiej chwili zapytał mnie, czy się z nim pomodlę. Bardzo się ucieszyłam. Zapytał, czy mogę go chwycić za dłonie. Zgodziłam się. Pamiętam, że miał gorące dłonie…

Niesamowite jest to, że modlił się za mnie tak pięknymi słowami. Modlił się, aby moje dłonie były ciepłe, to w szczególności zapamiętałam. Zapytałam czy lubi modlić się na różańcu, a Jakub wyciągnął i dał mi różaniec – powiedział, że ma go od św. Jana Pawła II. Później rozmawialiśmy chwilę. Ale najbardziej chciałabym się podzielić tym, że gdy modliliśmy się razem, czułam te dłonie, gorące dłonie, widziałam spokojne, załzawione oczy, dobre oczy… I przypomniałam sobie te słowa… Patrzcie ubogim w oczy i dotykajcie ich bo to jest Jezus… I naprawdę Jezus tam był. Był w Jakubie. Jakub był Nim. Jakuba już nie było. Był On. Jezus. Ubogi Jezus.

Jesteśmy bogaci, gdy mamy ubogich, bo mamy Jezusa. I najważniejsze, byśmy nauczyli się stawać ubogimi, aby nas też już nie było, tylko aby był On, Jezus. Dziękuje Ci Jakubie! Dziękuje każdej osobie ubogiej, że nas sobą wzbogaciła.


Joanna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *