Akcja „2000 skarpet” – LISTA MIEJSC

Kup skarpety dla ubogich i dostarcz je do wybranego miejsca:

1. Restauracja Camino, ul. Stolarska 3, Kraków
2. Pracownia Tomasza Karcza, ul. Dworska 1a/31 (klatka pierwsza, piętro 7)
3. Chór Grodzka Gospel, ul. Wyspiańskiego 4 (najchętniej we wtorki od 19.15 do 21.00)
4. Sklep Pani Joanny Stach „SECRET”, Łapanów 68, 32-740 Łapanów (godz. otwarcia: 8.00-17.00)
5. Klub Aktora SPATiF, Rynek Główny 41 (sala na dole, w godz. 10.00-23.00).
6. To miejsce czeka na Ciebie 🙂

***
Lista miejsc będzie aktualizowana na bieżąco.

Jak pomóc?

1. Kup skarpety
2. Zorganizuj zbiórkę w swoim miejscu: pracy, spotkań tematycznych, towarzyskich – tam gdzie chcesz i możesz.
3. Daj nam znać – jeśli chcesz, żeby miejsce było wylistowane.
4. Zbiórka trwa maksymalnie do 6 marca.
5. W umówionym terminie dostarcz zebrane skarpety do Restauracji Camino na ul. Stolarskiej 3 lub zadzwoń czy napisz do nas – umówimy odbiór.
6. Wszystkie zebrane skarpety trafią do potrzebujących przez ręce osób na co dzień z nimi pracujących: Albertynki i Albertyni, Dzieło ojca Pio, Caritas, Sant’Egido, Zupa na Plantach.
7. Jeśli masz jakieś pytania – zadzwoń do nas lub napisz: 604171061, 601454970, duszpasterzmlodziezy@diecezja.pl

Pomóż ubogim i weź udział w akcji „Zbieramy 2000 par skarpet”

Akcja „Zbieramy 2000 par skarpet” ma na celu zbiórkę skarpet dla najbardziej potrzebujących osób. Akcja jest kontynuacją Światowego Dnia Ubogich w Archidiecezji Krakowskiej i jednocześnie zachętą do regularnej pomocy ubogim.

Światowe Dni Ubogich odbywające się w listopadzie minionego roku zainspirowały wielu ludzi do systematycznej pomocy ubogim. Po tym wydarzeniu w celu pomocy bezdomnym zakupiono ponad 100 par butów zimowych oraz dodrukowano 2000 egzemplarzy przewodnika „Gdzie zjeść, spać, umyć się” opracowanego przez wspólnotę Sant’Egidio, zawierającego spis miejsc, w których na co dzień udzielana jest pomoc ubogim.

Kolejną z akcji będącej kontynuacją ŚDU jest zbiórka skarpet dla najbardziej potrzebujących osób. Większość bezdomnych dzień i noc spędza w butach. W zimie to właśnie ich stopy najczęściej wymagają leczenia. Celem akcji „2000 skarpet” jest zebranie skarpet, które trafią do potrzebujących przez ręce osób na co dzień z nimi pracujących: Albertynki i Albertyni, Dzieło ojca Pio, Caritas, Sant’Egido, Zupa na Plantach.

Aby pomóc należy kupić skarpety i oddać je do wskazanych punktów (lista miejsc znajduje się TUTAJ) lub zorganizować zbiórkę w miejscach pracy i spotkań i zgłosić ją do organizatorów. Zbiórka skarpet trwa do 6 marca.

W przypadku dodatkowych pytań prosimy o kontakt telefoniczny: 604171061, 601454970.

Zakochałam się na nowo

Coraz więcej czasu upływa od Światowego Dnia Ubogich, a ja wciąż w sercu czuję niewypełnioną powinność – danie świadectwa.

Już od pierwszej informacji o planach organizacyjnych na ten dzień w naszym mieście zapragnęłam, aby moja wspólnota zakonna zaangażowała się w planowane wydarzenie. Bardzo mocno utkwiły we mnie słowa papieża Franciszka, że jeśli nie spotkam Chrystusa ubogiego, to nie spotkam i Go jako Króla… A ja bardzo chciałam. Podjęłyśmy z siostrami adorację Najświętszego Sakramentu w czasie modlitewnego Jerycha w kościele św. Barbary i myślałam, że to będzie tyle, że to wszystko, co możemy dać… Ale Pan jest hojny ponad miarę. Po pierwszej adoracji zdecydowałyśmy z siostrą,  że dysponując jeszcze czasem wstąpimy do Namiotu Spotkania, to będzie takie dopełnienie. Posiedziałyśmy chwilę z ludźmi, którzy tam byli rozmawiając i słuchając, przyglądając się wszystkiemu.

Gdy zbliżał się wieczór następnego dnia bardzo zapragnęłam znów tam pójść. Obowiązki nie pozwoliły mi wyjść wcześniej. I tak chodziłam wieczorami do ostatniego dnia, aby się spotkać, posłuchać innych, pobyć. I zakochałam się na nowo w Chrystusie Ubogim, w tym samym , któremu 30 lat temu ślubowałam czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. Pan dał mi doświadczyć swojej Obecności. Bo to Jego oczy patrzyły na mnie przenikając do głębi pragnienia mojego serca. To On uśmiechał się, gdy siadałam naprzeciwko przy stole, aby Go słuchać. To On pragnął, abym wspólnie z Nim w chłodny wieczór wypiła kubek gorącej herbaty. Biegłam na te spotkania ledwie łapiąc oddech lub akurat przejeżdżający tramwaj… Jak zakochana na spotkanie z umiłowanym. To było święto! Święto, które dotykało mojego serca, dawało ogromną radość i pokój. I choć już tyle dni minęło od tamtych wydarzeń ja wiem, że spotkałam żywego Jezusa i On przemienił moje serce. Przeżywam to w każdym spotkaniu z ubogim, których jest wielu na moich krakowskich drogach.

Bądź uwielbiony Panie wielki i wszechmocny, który dajesz się poznać w małym i ubogim. Bądź uwielbiony Jezu Oblubieńcze, którego mogę spotykać w najciemniejszych zakątkach mojego życia. Bądź uwielbiony, który jesteś Miłością, tak prostą i ukrytą, że można Cię przegapić, pominąć, zlekceważyć… Bądź uwielbiony!

s. Marta

 

Rekolekcje „Ziarno Miłości”

Światowy Dzień Ubogich był niezapomnianym darem spotkania i bliskości z człowiekiem bezdomnym, uzależnionym, wykluczonym. W trakcie tygodnia obchodów w Namiocie Spotkań, pomiędzy uczestnikami wydarzenia wytworzyła się braterska wspólnota. Liczne spotkania, rozmowy, spojrzenia, spowodowały, że w wielu sercach zostało zasiane ziarno, które do dziś kiełkuje miłością. Czerpiąc z tego niezwykłego spotkania z Chrystusem w ubogich, chcemy kontynuować zaproszenie Ojca Świętego Franciszka do wychodzenia z miłością do najbardziej potrzebujących.

Od soboty 9 grudnia, rozpocznie się cykl rekolekcji internetowych „Ziarno Miłości” przygotowujących do akcji „Gość w dom, Bóg w dom”, zachęcającej do wspólnego przeżycia Wigilii świąt Bożego Narodzenia wraz z osobami, które nie mają z kim jej spędzić. Tradycyjnie zostawiane przez nas puste miejsce przy stole może się wypełnić! Może urzeczywistnić się w obecności samotnej sąsiadki, sąsiada bądź innych osób, które w tym czasie nie będą mogli być z bliskimi.

„Ziarno Miłości” to cykl, który doda odwagi, ułatwi otworzenie serca i drzwi naszych domów na spotkanie z człowiekiem ubogim, w którym żyje Chrystus. To także okazja, by iść za śladami Papieża Franciszka, ponownie pochylając się nad głęboką treścią Orędzia na I Światowy Dzień Ubogich.

Rekolekcje będą publikowane w soboty i czwartki o godzinie 19:00 na  kanale Światowego Dnia Ubogich Archidiecezji Krakowskiej na Facebooku, YouTube oraz stronie internetowej. Rekolekcje poprowadzi o. Jacek Dubel, redemptorysta, rekolekcjonista, misjonarz, podczas ŚDU koordynator Namiotu Spotkań.

Czytaj więcej o akcji „Gość w dom, Bóg w dom” TUTAJ.

Jesteśmy bogaci, gdy mamy ubogich | świadectwo

Podczas spotkania organizacyjnego przed świętem ubogich, ksiądz powiedział nam: Patrzcie ubogim w oczy i dotykajcie ich, bo to jest Jezus…

Jako wolontariusz byłam odpowiedzialna za sekcję działającą w bufecie -parzenie kaw, rozdawanie ciasteczek. Prawdę mówiąc myślałam, że moja rola ograniczy się tylko do tego zajęcia. Jestem osobą nieśmiałą, stąd nie myślałam, że będę miała bliższy kontakt z ubogimi.

Robiąc kawę zostałam poproszona przez koordynatora, abym zaniosła kawę i coś do jedzenia konkretnemu panu wskazanemu mi z oddali. Szybko zlokalizowałam go wzrokiem przez charakterystyczną czapkę, wzięłam dostępne smakosze i podchodząc do niego spytałam, czy może ma ochotę się poczęstować. Jakub, bo tak miał na imię ubogi, wzruszył się i zobaczyłam, że płyną mu łzy. Gestem wskazał, żebym usiadła. W niedługiej chwili zapytał mnie, czy się z nim pomodlę. Bardzo się ucieszyłam. Zapytał, czy mogę go chwycić za dłonie. Zgodziłam się. Pamiętam, że miał gorące dłonie…

Niesamowite jest to, że modlił się za mnie tak pięknymi słowami. Modlił się, aby moje dłonie były ciepłe, to w szczególności zapamiętałam. Zapytałam czy lubi modlić się na różańcu, a Jakub wyciągnął i dał mi różaniec – powiedział, że ma go od św. Jana Pawła II. Później rozmawialiśmy chwilę. Ale najbardziej chciałabym się podzielić tym, że gdy modliliśmy się razem, czułam te dłonie, gorące dłonie, widziałam spokojne, załzawione oczy, dobre oczy… I przypomniałam sobie te słowa… Patrzcie ubogim w oczy i dotykajcie ich bo to jest Jezus… I naprawdę Jezus tam był. Był w Jakubie. Jakub był Nim. Jakuba już nie było. Był On. Jezus. Ubogi Jezus.

Jesteśmy bogaci, gdy mamy ubogich, bo mamy Jezusa. I najważniejsze, byśmy nauczyli się stawać ubogimi, aby nas też już nie było, tylko aby był On, Jezus. Dziękuje Ci Jakubie! Dziękuje każdej osobie ubogiej, że nas sobą wzbogaciła.


Joanna

Podziel się odzieżą i obuwiem z potrzebującymi!

Nasi bezdomni bracia potrzebują zimowego obuwia i ubrań.

W związku z trwającą zimą, rośnie zapotrzebowanie na odzież i obuwie zimowe (męskie). Kierujemy prośbę o przyniesienie i podzielenie się z potrzebującymi:

* zimowymi butami;
* ciepłymi ubraniami (inne niż garnitury i koszule),
* bielizna (skarpetki, slipy, kalesony),
* kurtki (inne niż płaszcze i kożuchy).

Rzeczy można składać w Dziele Pomocy św. Ojca Pio (ul. Smoleńsk, w godz. 9.00-17.00).

W razie pytań prosimy o kontakt pod adres e-mail: pomoc@dzielopomocy.pl

Wystarczyło tylko być | świadectwo

Zapisałam się do posługi w namiocie na Małym Rynku, kilka dni przed samym wydarzeniem, z myślą, że chcę pomagać przy wydawaniu herbaty. Mogłam tam być przez dwa dni. Kiedy w środę szłam ulicą Sienną pomyślałam, że to bez sensu. Po co ja tam idę? Jeszcze będę musiała rozdawać szaliki bezdomnym na Plantach i co wtedy zrobię? Czułam się mało odważna w wychodzeniu do bezdomnych na ulicę. Ale już szłam, więc pomyślałam tylko: „Ty wiesz po co tam idę”.

Weszłam do środka i przydzielili mnie do punktu informacyjnego. Po krótkiej rozmowie okazało się, że nie jestem tam potrzebna. Świetnie dają sobie radę. Pomyślałam – dobrze, stanę pod drzwiami. I przez półtorej godziny
zapraszałam wszystkich do środka. W pewnym momencie przyszedł wolontariusz Łukasz i powiedział, że Krzyśkowi potrzebna jest pomoc przy rozdawaniu herbaty. Nie bardzo wiedziałam co i jak, ale wolontariusz Krzysiek wszystko mi wyjaśniał. Wtedy ktoś podszedł do nas o coś zapytać. Powiedziałam, że nie jestem organizatorem, ale Krzysiek jest i pewnie wie. Usłyszałam „nie jestem organizatorem”.  A kim? – zapytałam. Bezdomnym. Zamurowało mnie.

„Krzysiek przecież nie wyglądasz, jak to?” Rozmawialiśmy cały wieczór. Krzysiek od marca spał w samochodzie. Na tydzień bezdomnych przyszedł pomagać w rozdawaniu herbaty innym bezdomnym. Opowiedział mi, że najbardziej go wkurza, że ma za ciasne buty. – We wtorek mam mieć rozmowę o pracę, ale wiesz, oni zawsze pytają gdzie mieszkasz i wtedy rozmowa się kończy – opowiadał. Wychodząc z namiotu miałam jedną myśl – muszę coś zrobić. W głowie pojawiły mi się miliony scenariuszy jak pomóc Krzyśkowi. Ale Bóg miał inny plan, zrobił za mnie wszystko, ja tylko miałam się pojawić w tym miejscu i czasie.

Opowiedziałam o Krzyśku znajomemu, on zadzwonił do kolejnego. W niedzielę jechałam z informacją dla Krzyśka, że ma pracę z mieszkaniem pod Opolem. Bałam się tam jechać w niedzielę. Co będzie jak go nie zastanę? Znów pomyślałam, że skoro Bóg to zaczął to i dokończy. Krzysiek był w niedzielę w namiocie, a we wtorek jechał już do nowego domu i pracy. Rozmawiałam z nim w niedzielę i wspominaliśmy, że minął już tydzień od namiotu. Wiem, że ten
namiot był ważny i że w przyszłym roku chcę tam po prostu być.

 

Wolontariuszka