Czas inspiracji i dziękczynienia – spotkanie wolontariuszy i organizatorów 2. ŚDU

W sobotę 8 grudnia odbyło się spotkanie organizatorów i wolontariuszy 2. Światowego Dnia Ubogich w Archidiecezji Krakowskiej. Był to czas podziękowań, inspiracji i wymiany doświadczeń. Spotkanie było także okazją do zapoznania się z propozycją zaangażowania się w całoroczną pomoc osobom ubogim i bezdomnym.

Wspólne spotkanie rozpoczęło się Mszą świętą o godz. 18.30 w Bazylice Mariackiej, której przewodniczyli o. Jan Bednarz i ks. Łukasz Michalczewski – Witamy wszystkich wolontariuszy i organizatorów, którzy podczas 2. Światowego Dnia Ubogich służyli ludziom ubogim i biednym. Dzisiaj chcemy się wspólnie modlić i przeżywać ten dzień w jedności i dziękczynieniu za ten czas, jednocześnie prosząc o kolejne natchnienia i pomysły. Mamy za co Matce Bożej dziękować, to przecież Ona nieustannie nad nami czuwa – mówił na rozpoczęcie Mszy św. ks. Michalczewski.

Następnie w siedzibie Arcybractwa Miłosierdzia odbyło się spotkanie, podczas którego organizatorzy wyrazili wdzięczność wszystkim wolontariuszom za otwarte serce i chęć pomocy najuboższym. Jak zaznaczał ks. Łukasz Michalczewski, zaangażowanie wolontariuszy przypomniało całemu Kościołowi Krakowskiemu jak ważna i potrzebna jest pomoc osobom w różnych kryzysach i jednocześnie zachęcił, by potencjał i świadectwo wolontariuszy 2. ŚDU urzeczywistniało się także w pomocy ubogim na co dzień – Same Światowe Dni Ubogich są przestrzenią do zaangażowania wielu wspólnot, ale może nie wszyscy jesteśmy członkami tych grup. Dlatego dzisiaj chcemy was zachęcić do całorocznego zaangażowania i wysłuchania propozycji przestrzeni, gdzie można się zaangażować jako wolontariusz – mówił ks. Michalczewski.

Podczas spotkania osoby reprezentujące instytucje i wspólnoty, które włączały się w organizację 2. Światowego Dnia Ubogich, przedstawiły wolontariuszom misję i sposób działania poszczególnych ośrodków pomocy oraz zachęciły do zaangażowania w prowadzony przez nich wolontariat. Ewa Korbut z Dzieła Pomocy św. Ojca Pio w Krakowie przypominała, że misją Dzieła Pomocy jest towarzyszenie osobom bez domu w drodze powrotu do domu, założenia go na nowo, czy odnalezienia własnego miejsca. Zaznaczała, że warto włączyć się w wolontariat, by móc uczestniczyć w małych cudach, które codziennie dzieją się w życiu osób bez domu – Nie chodzi o sukces na zasadzie, że ktoś nie miał domu i już go ma. Dla nas takim sukcesem jest to, że może ktoś pierwszy raz przyjdzie pod prysznic, dla innego sukcesem może być to, że zacznie pod prysznic przychodzić regularnie. Może takim sukcesem będzie, że taka osoba przyjdzie na świetlicę i zacznie z kimś rozmawiać. Tych sukcesów jest wiele na co dzień i to są takie małe sukcesy, o których w mediach mówi się trudno, ponieważ nie ma na to liczby czy kwoty – zaznaczała Ewa Korbut, jednocześnie zapraszając na najbliższe spotkanie kandydatów do wolontariatu w najbliższy czwartek 13 grudnia o godz. 18.00 w siedzibie Dzieła Pomocy św. Ojca Pio.

Siostra Lidia Lupa z krakowskiego oddziału Caritas przypominała, że w instytucji pomoc kierowana jest nie tylko do osób bezdomnych, ale do wszystkich ubogich w szerokim tego słowa znaczeniu – chorych, cierpiących, dzieci z domów dziecka, bezdomnych, samotnych, starszych. Zachęcała do zaangażowania i pomocy poprzez odwiedziny starszych i samotnych osób, udzielanie korepetycji dzieciom z domów dziecka czy pomoc w codziennych zajęciach świetlicowych. Zaprosiła również do udziału i pomocy w organizacji Wigilii dla osób ubogich – Potrzebujemy pomocy w przygotowaniu samej Wigilii jak i przygotowaniu paczek, aby każdy potrzebujący mógł zabrać żywność. To spotkanie będzie w duchu Namiotu Spotkania, ponieważ będziemy tam razem z ubogimi, będziemy im służyć, jeść wspólnie posiłek – podkreślała s. Lidia.

Mateusz Gajda z Fundacji Przystań Medyczna zapraszał do pomocy około-medycznej – przy robieniu opatrunków i prowadzeniu konsultacji medycznych dla bezdomnych znajdujących się w noclegowniach a także na Plantach, gdzie udają się w każdą środę i niedzielę wraz z uczestnikami „Zupy na Plantach” i wspólnotą  św. Idziego. Zaznaczał, że do pomocy zapraszają także osoby niezwiązane z medycyną – W naszej fundacji jest także wiele działań pozamedycznych. A osoby, które chciałyby się czegoś nauczyć, zapraszamy na warsztaty z tworzenia opatrunków, które odbędą się już 12 grudnia – zapraszał, jednocześnie dziękując za pomoc i dobro, jakie członkowie fundacji otrzymali od wolontariuszy w czasie trwania 2. Światowego Dnia Ubogich.

Katarzyna Kadela z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej podkreślała, że doświadczenie pracy z osobami ubogimi pokazuje, że problemy ludzi to nie tylko brak pieniędzy, ponieważ trudności wynikają z wielu innych przyczyn. Zachęcała do zaangażowania w wolontariat, podkreślając konieczność pomocy osobom starszym i samotnym – Są to osoby, które choć mają własne rodziny, to nikt się nimi nie zajmuje. Praca i pobyt za granicami kraju ich najbliższych powodują, że te osoby są tutaj samotne, zamknięte w swoich czterech ścianach, więc jeśli ktoś chciałby pomóc i zaangażować się w ten sposób, zachęcamy do współpracy – podkreślała.

Działalność Fundacji Po Pierwsze Człowiek przedstawiła s. Agnieszka Koteja, podkreślając, iż wydawanie posiłku w prowadzonej przez fundację jadłodajni odbywa się w nietypowy sposób – Podajemy posiłki nie z okienka, nie w kolejce, tylko robimy to tak jak w restauracji, tak jak w domu, czyli przy stole – wyjaśniała, zapraszając wolontariuszy do pełnienia funkcji „kelnera” jak i osoby towarzyszącej, spożywającej  posiłek wspólnie z osobami bezdomnymi. Zaprosiła także do zaangażowania w zajęcia integracyjne prowadzone przez fundację dla osób bezdomnych w ciągu całego tygodnia.

Na koniec ks. Łukasz Michalczewski zaprosił do udziału w trwającej akcji „Gość w dom, Bóg w dom”, będącej zachętą do wspólnego przeżycia Wigilii Świąt Bożego Narodzenia wraz z osobami samotnymi. Spotkanie zakończył wspólny posiłek. Informacje dotyczące wolontariatu w instytucjach pomocowych działających na terenie Krakowa, można znaleźć na stronach internetowych instytucji oraz na fanpage Światowego Dnia Ubogich, gdzie publikowane będą informacje o zbliżających się akcjach i wydarzeniach.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ ZE SPOTKANIA

Zofia Świerczyńska
fot. Maciej Świerczyński

Jesteśmy jednością!

W niedzielę 18 listopada zakończyły się tygodniowe obchody 2. Światowego Dnia Ubogich w Archidiecezji Krakowskiej. Podczas wydarzeń organizatorzy, wolontariusze i goście doświadczyli spotkań w atmosferze rodzinnego ciepła, miłości i wspólnoty.

Niedzielne obchody 2. ŚDU rozpoczął posiłek, po którym do godzin południowych trwały rozmowy przy wspólnym stole. O godz. 12.00 uczestnicy Namiotu Spotkań w duchowej łączności z Papieżem Franciszkiem odmówili Anioł Pański, polecając modlitwie osoby ubogie i potrzebujące na całym świecie. Następnie w Bazylice Mariackiej odbyła się uroczysta Msza święta pod przewodnictwem Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, Metropolity Krakowskiego.

– Bóg działa i daje pomoc potrzebującemu, by przywrócić mu godność. Stąd tak konieczne jest naśladowanie Boga w geście niesienia pomocy i wyzwolenia – mówił podczas homilii Metropolita Krakowski. Przypomniał także, że tegoroczne orędzie na 2. Światowy Dzień Ubogich jest rozważaniem Psalmu 34, a w sposób szczególny jego siódmego wersetu: „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał” – Co oznacza wołanie ubogiego, jeśli nie cierpienie? – pytał zebranych w Bazylice Mariackiej. Podkreślał, że w takim dniu jak dziś, powinniśmy zadać sobie w sumieniu pytanie, czy słyszymy głos ubogiego, czy potrafimy go słuchać. Zaznaczał, że aby rozpoznać ten głos, konieczne jest odejście od narcyzmu i zasłuchanie w ciszę. – Tu nie chodzi o jeden gest. Tu chodzi o otwarcie serca, aby ubogi stał się moim przeżywaniem – wyjaśniał abp Jędraszewski.

Po Mszy świętej w Namiocie Spotkań arcybiskup zwrócił się do organizatorów i wolontariuszy z podziękowaniem za podjęty trud pracy – Moje wielkie dzięki kieruję do organizatorów, dobroczyńców, wszystkich, którzy poczuli się prawdziwie Bożymi dziećmi, łącząc się z innymi, bardziej od siebie potrzebującymi, także bożymi dziećmi. Bóg wam zapłać za tę dobroć serca, która sprawia, że mamy poczucie tak wielkiej jedności, poczucie tego, że jesteśmy jednym, Bożym ludem, tym samym świętym Kościołem, dziećmi tego samego Boga – mówił abp Jędraszewski. Następnie w namiocie odbył się wspólny posiłek.

Atmosferę panującą w Namiocie Spotkań przez cały tydzień zobrazowały spontaniczny taniec na scenie i wspólny śpiew na zakończenie obchodów 2. ŚDU. Jak podkreślali goście namiotu, takiej atmosfery nie doświadczyli już dawno – Dawno nie widziałem takiej radości na twarzach moich kolegów – dzielił się spostrzeżeniami pan Władysław – Dziękuję, że mogłem tego doświadczyć  w czasie tych dni – mówił.

Od środy 14 listopada w Namiocie Spotkań wydano 17 tys. porcji ciepłych dań. Z pomocy medycznej skorzystało około 500 osób, porad udzielało 60 specjalistów, na terapię odwykową zapisało się blisko 50 osób. W ramach Modlitewnego Jerycha modlitwę prowadziło około 50 wolontariuszy, w Namiocie Spotkań natomiast, różnej formy posługi podjęło się 300 wolontariuszy.

Choć od poniedziałku Namiot Spotkań będzie już zamknięty, organizatorzy zachęcają, aby myśląc o zbliżających się Świętach Bożego Narodzenia, pamiętać także o osobach, które świąteczne dni spędzą w samotności. Od 1 grudnia na stronie internetowej www.sdu.malopolska.pl w ramach akcji „Gość w dom, Bóg w dom”, będzie można pobrać specjalne zaproszenie na Wieczerzę Wigilijną i wręczyć je samotnej sąsiadce czy sąsiadowi. Szczegóły akcji będą dostępne już wkrótce.

GALERIA ZDJĘĆ

Zofia Świerczyńska
Karolina Zając
fot. Maciej Świerczyński

Naśladujmy Chrystusa w pomaganiu innym

– Bóg działa i daje pomoc potrzebującemu, by przywrócić mu godność. Stąd tak konieczne jest naśladowanie Boga w geście niesienia pomocy i wyzwolenia – mówił Metropolita Krakowski, abp Marek Jędraszewski podczas Mszy świętej z okazji obchodów 2. Światowego Dnia Ubogich.

Arcybiskup podkreślał, że dzieło miłosierdzia i pomocy potrzebującym, stało się przez wieki misją Kościoła. – To Kościół wziął na siebie odpowiedzialność za pomoc chorym, opuszczonym, biednym – przypomniał Metropolita Krakowski. Arcybiskup przytoczył przykład św. Elżbiety Węgierskiej i bł. Salomei, które pomimo, iż pochodziły z bogatych rodzin książęcych, swoje życie poświeciły służbie najbardziej potrzebującym. – Swoją postawą uczyły, co znaczy ubogi, który przychodzi do nas niosąc w sobie, niekiedy zatarty, ale rzeczywisty, obraz Jezusa Chrystusa – opisywał.

Metropolita przypomniał także, że tegoroczne orędzie na 2. Światowy Dzień Ubogich jest rozważaniem Psalmu 34, a w sposób szczególny jego siódmego wersetu: „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał” – Co oznacza wołanie ubogiego, jeśli nie cierpienie? – pytał zebranych w Bazylice Mariackiej. Podkreślał, że w takim dniu jak dziś, powinniśmy zadać sobie w sumieniu pytanie, czy słyszymy głos ubogiego, czy potrafimy go słuchać. Zaznaczał, że aby rozpoznać ten głos, konieczne jest odejście od narcyzmu i zasłuchanie w ciszę. – Tu nie chodzi o jeden gest. Tu chodzi o otwarcie serca, aby ubogi stał się moim przeżywaniem – wyjaśniał abp Jędraszewski.

Przypomniał także, że już Stary Testament pełen jest przykładów ludzkich próśb i wołań do Boga. Abraham otrzymał syna Izaaka, który stał się dla niego fundamentem nadziei. – Bóg, gdy słyszy głos wołającego, odpowiada. A ta odpowiedź jest odpowiedzią zbawczą. Pragnie, aby każdy człowiek stworzony na Jego obraz i podobieństwo też odpowiadał. Aby nie pozostał głuchy, aby nie przyjął postaci zimnej obojętności – kontynuował Metropolita Krakowski.

Na zakończenie homilii abp Marek Jędraszewski przywołał słowa Papieża Franciszka z orędzia na tegoroczny Światowy Dzień Ubogich. Apelował, aby zauważyć, że to ubodzy nas ewangelizują. Przypominał, że to dzięki nim mamy możliwość odkryć piękno Ewangelii. – Poczujmy się dziś dłużnikami ubogich, abyśmy mogli otworzyć się na Pana. On prawdziwie zmartwychwstał i nieustannie do nas przychodzi. Z tego jak patrzyliśmy na drugiego człowieka będziemy sądzeni – zakończył Arcybiskup.

Po Mszy świętej w Namiocie Spotkań odbył się wspólny posiłek z udziałem Arcybiskupa Jędraszewskiego oraz wszystkich potrzebujących przybyłych na obchody 2. Światowego Dnia Ubogich w Krakowie.

 

Karolina Zając
fot. Maciej Świerczyński

Chwile wzruszeń – czwarty dzień w Namiocie Spotkań

W sobotę Namiot Spotkań na Małym Rynku wypełniły chwile wzruszeń. Zespół „Siewcy Lednicy” czy spektakl „Lilia” poruszyły serca osób potrzebujących, wolontariuszy i wszystkich gości spontanicznie odwiedzających Namiot Spotkań.

W sobotę w Namiocie Spotkań kontynuowane były porady specjalistów, odbyły się warsztaty filozoficzne czy rozmowy o przepisach kulinarnych, a w kuchni królowały czeczeńskie specjały. O godzinie 20.00 w kościele św. Barbary zakończyło się „Modlitewne Jerycho”. Punktem kulminacyjnym spotkania był koncert zespołu Siewcy Lednicy, który rozgrzał wszystkich uczestników 2. ŚDU. Goście wspólnie bawili się, tańczyli i uwielbiali Boga śpiewem. – Jestem niezwykle wdzięczny, że mogę tutaj dziś z Wami być – mówił Piotr Ziemowski, wokalista i gitarzysta zespołu.

Przejmujące świadectwo

O godzinie 15.00 zespół „Siewcy Lednicy” poprowadził wspólną modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia. – Przybyliśmy tu przede wszystkim dlatego, żeby wspólnie się modlić. Dla mnie ma to bardzo wyjątkowy charakter. Ci ludzie potrzebują szczególnie miłosierdzia. Kiedy patrzy się w ich oczy, modlitwa jeszcze bardziej dotyka serca – opowiadała Agnieszka Chrostowska, wokalistka zespołu. – Tutaj podczas Światowego Dnia Ubogich gramy po raz pierwszy i jest to szczególne doświadczenie. Okazuje się, że przed Panem Bogiem wszyscy jesteśmy równi i nie ważne jest jak pachniemy. To naprawdę bardzo ważne, że osoby potrzebujące dzięki takim wydarzeniom, mogą uświadomić sobie, że są osoby, które chcą im pomóc, że zawsze mogą liczyć na to, że ktoś wyciągnie do nich pomocną dłoń – kontynuowała, zwracając uwagę, że szczególne podziękowania należą się wolontariuszom, w większości ludziom młodym, którzy nie muszą, ale chcą pomagać i to jest przejmujące świadectwo wiary i służby drugiemu człowiekowi.

Bóg tworzy wielkie dzieła

Szczególnym wydarzeniem był także spektakl „Lilia”, tworzony przez wspólnotę działającą przy Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II w Krakowie. Spektakl miał swoją premierę rok temu, a przez ten czas artyści wystąpili w wielu miejscach w Polsce, a także za granicą, m.in. w Lourdes. Widowisko taneczne opowiada historię Maryi i powstało z myślą uczczenia setnej rocznicy objawień w Fatimie. Przedstawienie poruszyło widownię, która entuzjastycznie reagowała w trakcie spektaklu, a po jego zakończeniu nagrodziła artystów owacjami na stojąco. – Spektakl był piękny. Pierwszy raz w życiu widzę coś takiego – mówiła zaraz po zakończeniu widowiska pani Barbara. – Dziewczyny pięknie tańczyły. To było naprawdę niesamowite doświadczenie – wtórowała jej pani Halina, nie kryjąc głębokiego wzruszenia. – Wyjątkowo tańczy się dla tak wyjątkowej publiczności – relacjonowała Agata Stodolska, autorka spektaklu „Lilia” i odtwórczyni roli Maryi – Wszyscy jesteśmy naprawdę wzruszeni – dodała, podkreślając, że pierwszy raz występuje przed taką widownią.  – Wierzę w to, że to łaska Boża tak działa, że otwierają się serca, że pęka coś w człowieku i pojawiają się łzy – mówiła. Agata Stodolska zapowiadając plany zespołu na najbliższe miesiące zaznaczyła, że kolejnym przystankiem jest Panama i udział w Światowych Dniach Młodzieży. –Jest to dla nas duże wyróżnienie i cieszymy się, że będziemy reprezentować tam Polskę artystycznie. Bóg tworzy rzeczy wielkie – mówiła.

Sobota była czwartym i ostatnim dniem warsztatów, koncertów oraz występów, które odbywały się w Namiocie Spotkań na Małym Rynku. W niedzielę Namiot Spotkań będzie otwarty od 9.00, będzie tam wydawany posiłek, a o godz. 13.00 w Bazylice Mariackiej będzie miała miejsce uroczysta Eucharystia na zakończenie obchodów 2. Światowego Dnia Ubogich. Tej wyjątkowej Mszy świętej przewodniczyć będzie Metropolita Krakowski, Abp Marek Jędraszewski, który po jej zakończeniu uda się do Namiotu Spotkań na wspólny obiad z ubogimi oraz wolontariuszami.

GALERIA

 

Karolina Zając
fot. Maciej Świerczyński

Tutaj wszyscy jesteśmy równi – trzeci dzień w Namiocie Spotkań

Namiot Spotkań po raz kolejny wypełnił się po brzegi. Podczas trzeciego dnia wydarzeń w namiocie, uczestnicy mogli nie tylko wziąć udział w warsztatach, skorzystać z porady specjalisty, ale także m.in. zasmakować kuchni żydowskiej. Namiot Spotkań licznie odwiedzały dzieci ze szkół i przedszkoli.  

– Atmosfera jest niesamowita i pełna miłości, a zainteresowanie naszą poradą bardzo duże, co niezwykle cieszy – mówiła Alicja Szczepańska, doradca społeczny. Jak podkreślała, z prośbą o poradę przychodzą przede wszystkim osoby zagrożone bezdomnością oraz seniorzy. – Interesuje ich to jak uzyskać wsparcie w procesie wychodzenia z bezdomności, jak nie być samotnym, pytają także o programy wsparcia dla seniorów i niepełnosprawnych – dodała. W Namiocie Spotkań przez cały dzień można było otrzymać porady różnych specjalistów, m.in. pośrednika z Urzędu Pracy, pracownika pomocy społecznej czy psychologa. Taka możliwość będzie jeszcze w sobotę.

Zdjęcie od „Zbyszka”

Uczestnicy mogli również zrobić sobie zdjęcie, które wywoływane jest na miejscu w ciemni polowej. – Obok nas stoi ręcznie robiony aparat wielkoformatowy, który nazywa się „Zbyszek”. Nim właśnie robimy zdjęcia wszystkim, którzy do nas przychodzą – relacjonowała Joanna Gondek, która razem z Basią Budniak jest pomysłodawczynią akcji. – Nie nadążamy z ładowaniem kaset, tak duże jest zainteresowanie – mówiła, podkreślając, że do zrobienia zdjęcia zapraszają wszystkich: gości, wolontariuszy i organizatorów, gdyż mają nadzieję, że już wkrótce fotografie posłużą do utworzenia wystawy. – Chcemy pokazać, że wszyscy jesteśmy razem, że nie ma znaczenia czy jesteśmy bezdomni czy nie. Być może efekty będziemy mogli obejrzeć już za parę miesięcy w Muzeum Narodowym – zapowiadała.

Jak w domu

W Namiocie kolejny już dzień działał Przystanek Miłosierdzia – Promujemy tu wydarzenia kulturalne, muzea, ale także oferujemy poradniki miejskie, informacje o ofertach pracy, czy po prostu rozmowę – tłumaczył pan Piotr, wolontariusz. – Zdecydowałem się być wolontariuszem Światowego Dnia Ubogich, bo jutro to ja mogę znaleźć się na ich miejscu. To dla mnie niezwykle wzruszające doświadczenie. Wszyscy jesteśmy tu jedną wielką rodziną, niezależnie od tego kim jesteśmy – dodał.

– Zaszczytem jest dla mnie tu być. Ze wzruszenia łzy ciekną z oczu i ciężko mi cokolwiek powiedzieć –opowiadał pan Robert, który jest osobą bezdomną i postanowił przyjść do Namiotu Spotkań. – Skorzystałem z porady i mam nadzieję, że może uda mi się znaleźć pracę, a kto wie, może za rok będę tu już jako wolontariusz – mówił poruszony. – Te rozmowy i spotkania są niezwykłe. Poznałem fantastycznych ludzi, a atmosfera jest tak niesamowita, że czuję się, jakbym był w prawdziwym domu – dodał.

Metamorfoza, czyli radość

Od środy na ul. Smoleńsk 4 ubodzy mogą skorzystać z tzw. metamorfoz, czyli usług fryzjerów i wizażystek. Akcja zapoczątkowana podczas 1. ŚDU, miała swoją kontynuację przez cały rok. – Biorę udział w tej akcji już drugi raz, a o takiej możliwości dowiedziałam się we wrześniu na świetlicy przy ul. Loretańskiej. Czuję się zupełnie inaczej. Aż chce się człowiekowi śmiać – opowiadała pani Anna, bezdomna, która poddała się metamorfozie. W tym roku osoby korzystające z metamorfoz, mogą wykonać zdjęcie przed i po przemianie. Jak mówi Jacek Taran, fotograf wykonujący zdjęcia, metamorfozy powodują zmianę nie tylko w wyglądzie zewnętrznym – Kiedy robię zdjęcie przed wykonaniem nowej fryzury, muszę ich namawiać na uśmiech. Gdy przychodzą po metamorfozie aż promienieją! Wtedy śmieją się już nawet ich oczy. Uderzyło mnie to szczególnie wczoraj, kiedy byłem tu po raz pierwszy. Ten zwykły zabieg, który dla nas jest rutyną, odmienia całkowicie komfort ich życia. Wychodzą stąd jako ludzie naprawdę szczęśliwi – tłumaczył. Pod ogromnym wrażeniem tych przemian są także wizażyści i fryzjerzy. – Radość tych osób jest nie do opisania. Ta praca daje naprawdę ogromną satysfakcję – mówiła Angelika, fryzjerka, która angażuje się w wolontariat podczas metamorfoz po raz pierwszy.

Wiele działo się dziś także na scenie w Namiocie Spotkań. Swoim koncertem zachwyciła Lidia Jazgar z zespołem Galicja, a na koniec dnia atmosferę rozgrzał Mistral Gospel Choir. Zarówno ubodzy, jak i wolontariusze po raz kolejny podkreślali niezwykłą atmosferę, która panuje podczas spotkania. – Takiego miejsca jak to nie ma nigdzie – mówiła Magda, wolontariuszka 2. Światowego Dnia Ubogich. – Nie ma znaczenia czy jesteś bezdomny, czy nie. Tutaj wszyscy jesteśmy równi – tłumaczyła. – Bycie tu sprawia po prostu ogromną radość – wtórował jej Łukasz Kluba, który służy pomocą w punkcie informacji.

Wydarzenia w Namiocie Spotkań potrwają do niedzieli 18 listopada. Szczegółowy program wydarzeń dostępny jest TUTAJ.

 

Karolina Zając
fot. Maciej Świerczyński

GALERIA ZDJĘĆ

Atmosfera wspólnoty – drugi dzień w Namiocie Spotkań

Podczas drugiego dnia wydarzeń w Namiocie Spotkań, goście mieli możliwość uczestnictwa w warsztatach fotograficznych czy własnoręcznego stworzenia świecy. Występy artystyczne zaangażowały wszystkich do wspólnego tańca. Wszystko to spowodowało, że w Namiocie Spotkań wytworzyła się prawdziwa atmosfera wspólnoty.

– Jestem mile zaskoczona, ponieważ cały czas ktoś do nas przychodzi i chce zrobić zdjęcie, zapozować, bądź też sfotografować rzeczy, które ma zawsze ze sobą i są dla niego ważne – relacjonowała Klaudia Kaszyca, współorganizatorka warsztatów fotograficznych. – Jedna z pań przyniosła różaniec, pewien pan fotografował flagę i rzeczy związane z Krakowem, bo czuje się bardzo związany z tym terenem, ktoś inny przyniósł obrazek świętego. Dodatkowo tworzymy również relację pisemną. Uczestnicy opowiadają o tym, co fotografują i co jest dla nich ważne – dodała. Warsztaty fotograficzne będą miały swoją kontynuację w piątek.

Goście namiotu mieli także możliwość obejrzenia pokazu prowadzonego przez ratowników medycznych – Mówiliśmy jak zachować się w czasie jakiegoś kryzysu oraz wtedy, gdy ktoś jest poszkodowany. Opowiedzieliśmy jak działa numer alarmowy, czego należy się spodziewać po zadzwonieniu na 999 lub 112. Wszystkich chętnych zapraszamy również do ćwiczeń w wykonywaniu pierwszej pomocy. Omawiamy, pokazujemy co robić, by nie popełniać najbardziej znanych błędów – mówił Paweł Łukasiewicz, ratownik medyczny.

Na scenie wystąpili Marina Hulia oraz wspólnota NAMARKA i ich „Weterani Miłości” – w wykonywanie patriotycznych utworów włączyli się wszyscy uczestnicy ŚDU.  O godzinie 18.00 odbyło się spotkanie z Agnieszką Mandat, która opowiedziała o najciekawszych momentach z jej dotychczasowego, aktorskiego życia. Dzień w Namiocie Spotkań zakończył koncert grupy Saint Joseph Band.

Zarówno uczestnicy, jak i wolontariusze czy organizatorzy, byli pod ogromnym wrażeniem przyjaznej atmosfery panującej w Namiocie Spotkań. – Jest to wspaniałe doświadczenie, bycie tutaj z tymi ludźmi, mówienie do nich, patrzenie na ich twarze, na to jak się uśmiechają, zaczynają ze sobą rozmawiać, czują się bezpiecznie i jest im po prostu dobrze. Myślę, że jest to trochę wyrwanie z piekła, w którym żyją na co dzień. Mam nadzieję, że uda nam się stworzyć im trochę nieba, które będzie trwało również po zamknięciu tego namiotu – mówiła Natalia Nóżka, doradczyni zawodowa w Dziele Pomocy Świętego Ojca Pio, konferansjerka w Namiocie Spotkań.

– Bardzo mi się tutaj podoba – opowiadała Magdalena Piekarczyk, wolontariuszka ŚDU – Powinnam już dawno wyjść, byłam zapisana do konkretnej godziny, miałam w planach, że wyjdę stąd, pouczę się, odpocznę. Ale naprawdę nie jest łatwo opuścić namiot. Jest tak przyjemna atmosfera, że najchętniej w ogóle bym stąd nie wychodziła! – dodała.

W czwartek 15 listopada o godz. 18:30 w Bazylice Mariackiej rozpoczęły się również rekolekcje prowadzone przez ks. Jacka Krzemienia. Relacja oraz galeria zdjęć ze wspólnej modlitwy jest dostępna TUTAJ.

GALERIA ZDJĘĆ, CZWARTEK 15.11

Natalia Surmacz
fot. Maciej Świerczyński

Dziękujemy!

Pierwszy Światowy Dzień Ubogich był dla Archidiecezji Krakowskiej dużym darem spotkania i bliskości z „bratem naszego Boga” – człowiekiem bezdomnym, uzależnionym, wykluczonym. W trakcie tego tygodnia wiele osób w obliczu ubogiego zobaczyło Oblicze Chrystusa. Zrodziła się również między nami braterska wspólnota, która nie mogłaby powstać, gdyby nie obecność i hojna pomoc wielu ludzi.

Papież Franciszek w Orędziu na 1. Światowy Dzień Ubogich napisał: „Błogosławione ręce, które się otwierają, nie prosząc nic w zamian, bez jeśli, bez ale i bez być może. To są ręce, które sprawiają, że na braci spływa Boże błogosławieństwo”. Z całego serca pragniemy podziękować za wszystkie otwarte dłonie podczas organizacji Światowego Dnia Ubogich.

Podziękowania składamy Księdzu Arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu, Metropolicie Krakowskiemu za modlitwę, wszelkie wsparcie, słowo skierowane w liście do wiernych Archidiecezji, przewodniczenie i wygłoszone słowo podczas mszy świętej rozpoczynającej rekolekcje „Ubogi niech do mnie przyjdzie”, obecność w Namiocie Spotkań. Dziękujemy Arcybiskupowi Grzegorzowi Rysiowi za zainicjowanie obchodów Światowego Dnia Ubogich w Archidiecezji Krakowskiej oraz wsparcie modlitewne. Za obecność w Namiocie Spotkań, modlitwę, rozmowę i posługę w konfesjonale swoją wdzięczność wyrażamy również Kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi oraz Biskupowi Janowi Szkodoniowi.

Dziękujemy wolontariuszom za wielogodzinną pracę w Punkcie Informacyjnym, bufecie oraz w pełnieniu roli Gospodarza Namiotu Spotkań. W czasie tygodnia obchodów ŚDU, w pomoc włączyło się około 300 wolontariuszy. Także wiele wspólnot, organizacji, instytucji, fundacji włożyło dużo pracy i zaangażowania w organizację poszczególnych wydarzeń, by mogły one dać osobom w kryzysie to, co będzie pomocne w ich sytuacji – warsztaty, praktyczne porady, pomoc medyczną, metamorfozy, rekolekcje, wydarzenia kulturalne oraz czas na spotkania i szczere rozmowy: Alpha Polska, Arcybractwo Miłosierdzia, Arka, Caritas, Dzieło Pomocy św. Ojca Pio, Ewangelizacja na Barce, Fryzjerzy i Kosmetyczki biorący udział w metamorfozach, Fundacja „Po pierwsze CZŁOWIEK”, Fundacja Przystań, Krakowska Grupa Amnis, Medyczna, wspólnota namARKA, Mężczyźni św. Józefa, MOPS, wspólnota Sant’Egidio, Restauracja Camino, Restauracja Loża, Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta, Wydział Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Krakowskiej, Wydział Katechetyczny Archidiecezji Krakowskiej, „Zupa na Plantach”, ŻyWa Pracownia, zgromadzenia zakonne – siostry, bracia oraz duchowni.

Jesteśmy wdzięczni wszystkim wspólnotom i osobom, które włączyły się w nieustanną modlitwę w czasie „Jerycha” w kościele św. Barbary, wstawiennikom i spowiednikom posługującym w Namiocie Spotkań, księdzu Mirosławowi Toszy i Wspólnocie Betlejem za prowadzenie rekolekcji „Ubogi niech do mnie przyjdzie”.

Dziękujemy wszystkim ofiarodawcom, sponsorom, darczyńcom, którzy wsparli finansowo organizację Światowego Dnia Ubogich w Archidiecezji Krakowskiej. Z funduszy przeznaczonych na organizację ŚDU zostało nieco środków, które zostaną przeznaczone na szczytny cel związany z działalnością na rzecz ubogich, m.in. na dodruk przewodników „Gdzie zjeść, spać, umyć się” – praktycznej książeczki zawierającej spis miejsc w Krakowie, w których na co dzień udzielana jest pomoc ubogim.

Podziękowania kierujemy także do patronów medialnych: Mariacki.com, Deon.pl, Gość Niedzielny, Tygodnik Katolicki Niedziela, KAI, dominikanie.pl, TVP 3 Kraków, Radio Plus Kraków, Palloti FM, Franciszkanska3.pl oraz wszystkim mediom, dzięki którym o obchodach Światowego Dnia Ubogich i konieczności pomocy ubogim, mogło dowiedzieć się jak najwięcej osób.

Świadectwa uczestników tych Dni potwierdzają, że wielu z nich odzyskało wiarę w bezinteresowną pomoc drugiego człowieka i na nowo mogło zastanowić się nad istotą własnego lub czyjegoś ubóstwa. Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim za obecność i każdy rodzaj wsparcia podczas Światowego Dnia Ubogich. Jesteśmy wdzięczni za osobiste świadectwo i tak szybką odpowiedź na apel Ojca Świętego Franciszka „Pomóżcie naprawić ich życie!”

 

Ks. Infułat dr Dariusz Raś
wraz z Zespołem Organizacyjnym ŚDU

Nagrania rekolekcji „Ubogi niech do mnie przyjdzie”

Rekolekcje „Ubogi niech do mnie przyjdzie” odbywające się w Bazylice Mariackiej rozpoczęły się w czwartek 16 listopada. Podczas Mszy świętej, słowo wygłosił ks. abp Marek Jędraszewski, Metropolita Krakowski. Kolejne spotkania – od piątku do niedzieli – poprowadził ks. Mirosław Tosza wraz z mieszkańcami Wspólnoty Betlejem z Jaworzna.

Spotkania były okazją do owocnego przeżycia I Światowego Dnia Ubogich, lepszego zrozumienia osób dotkniętych ubóstwem i wskazaniem praktycznych sposobów pomocy potrzebującym.

Poniżej prezentujemy nagrania rekolekcji zarejestrowane przez Radio Palloti FM.

 

16 listopada 2017, czwartek
Homilia abp Marka Jędraszewskiego:

17 listopada 2017, piątek
Homilia ks. Mirosława Toszy, świadectwo Marka

18 listopada 2017, sobota
Homilia ks. Mirosława Toszy, świadectwo Marka

19 listopada 2017, niedziela
Homilia ks. Mirosława Toszy

Człowiek jest zdolny do pięknego życia

– Człowiek jest zdolny do prostego, pięknego życia. Jest zdolny wyjść nawet z największych tarapatów, jeśli znajdzie wokół siebie nie tylko kogoś, kto chce mu dawać rzeczy, ale kogoś, kto stworzy dla niego przestrzeń, w której będzie w stanie zaoferować swoje talenty, może nawet niewielkie, innym ludziom – mówił ks. Mirosław Tosza podczas ostatniego spotkania rekolekcji „Ubogi niech do mnie przyjdzie”.

Ksiądz Tosza odwołując się do obrazu z niedzielnej liturgii, wskazał na kobietę, która wie, że owoców swojej pracy nie może zatrzymać tylko dla siebie, dla swoich najbliższych, która ma pragnienie, by dzielić się z innymi – Myślę, że warto zwrócić uwagę na te wszystkie ręce kobiet, mężczyzn, wrażliwe, otwarte, hojne, o których w orędziu wspomina Papież Franciszek – mówił ks. Tosza.

Organizacje się nie uśmiechają

Ksiądz Tosza mówił, że w pomaganiu innym często pojawia się pytanie o to, dlaczego owoce naszej ciężkiej pracy, zmagań, mamy przekazywać biednym. Wyjaśniał, że o ile odpowiedź na to pytanie w kontekście biedy niezawinionej, wynikającej z choroby, kataklizmu, jest proste, to trudność pojawia się w momencie, kiedy zastanawiamy się, czy i jak należy pomagać tym, którzy są leniwi, marnują swoje życie, są wygodni, że w swojej biedzie się „ustawili” – Postawienie tego pytania jest zasadne. I Papież Franciszek też tego tematu nie unika. Ale mówi taką piękną rzecz, że tak naprawdę chodzi o to, żebyśmy się poznali. Że nie ma jakiś uniwersalnych dobrych rad. Nie ma podręcznika pomagania. Wiemy, że są osoby, zgromadzenia, stowarzyszenia wyspecjalizowane w pomocy ubogim, ale największa specjalizacja nie zastąpi spotkania. – wyjaśniał – Nie zastąpi ludzkiego uśmiechu, bo organizacje się nie uśmiechają, uśmiechają się ludzie.

Deska ratunku

Opierając się na doświadczeniu Wspólnoty Betlejem, mówił, że poznając około 700 osób ubogich przez minione 20 lat istnienia wspólnoty, nigdy nie zobaczymy całej prawdy o człowieku, patrząc na niego tylko „z zewnątrz”. Ksiądz Tosza opowiedział historię Włodka, który mieszkał we wspólnocie 7 lat i zmarł w ubiegłym roku – Jego życie było pasmem nieszczęść. Nie założył rodziny, jego rodzice zmarli dość wcześnie, przebywał sam w rodzinnym domu, zaczął pić. Kiedy miał 21 lat pociąg ujechał mu nogę, kiedy leżał na torach. Potem przez 30 lat w jego domu była taka regularna melina. I jego najbliższą rodziną byli ci, którzy do tego domu przychodzili. I wydawało się, że z tego człowieka już nic nie będzie. I któregoś dnia ta melina spłonęła. Włodek ledwo uszedł z życiem, trafił do szpitala, potem przywieźli go do naszego domu. Pewnego dnia Włodek poprosił, żebyśmy pojechali obejrzeć dom, który spłonął. Weszliśmy do środka, on to bardzo przeżywał. W naszej wspólnocie wykonujemy ikony ze spalonego drewna, więc odbiliśmy z sufitu, podłogi trochę spalonych desek. Przed Świętami Bożego Narodzenia zrobiliśmy z nich ikony dla naszych przyjaciół. I między innymi pracował przy nich Włodek, który wiedział skąd to drewno pochodzi. I to była dla niego trudna praca, ale też widział co z tego powstało. I jakiś czas później kiedy siedzieliśmy przy posiłku powiedział: wie ksiądz co, może dobrze, że się ten dom spalił, bo gdyby się nie spalił, to bym dzisiaj nie żył, tak jak większość moich kolegów. A tak to żyję, w miarę dobrze się mam, może to dobrze– opowiadał.

Bliskość i spotkanie

Ksiądz Tosza mówił, że Włodek przez 7 lat wykonywał we wspólnocie to samo zadanie. Codziennie rano wychodził z miotłą pod dom i zamiatał ulicę. – Robił to bardzo powoli, w swoim stylu, czasem się zatrzymał, zapalił papierosa, porozmawiał z sąsiadami, znowu zamiatał – opowiadał. – Po śmierci postanowiliśmy ufundować mu pomnik jeden do jeden z brązu, żeby przypominał, że człowiek jest zdolny do prostego, pięknego życia. Jest zdolny wyjść nawet z największych tarapatów, jeśli znajdzie wokół siebie nie tylko kogoś, kto chce mu dawać rzeczy, ale kogoś, kto stworzy dla niego przestrzeń gdzie swoje talenty, może nawet niewielkie, będzie w stanie zaoferować innym. I myślę, że to jest szalenie ważne dzisiaj, żeby ten styl pomocy jaki wprowadzamy, nie był tylko rozdawnictwem – mówił.

Ksiądz Tosza zaznaczał, że Papież Franciszek w swoim orędziu podarował dwa ważne słowa: spotkanie i bliskość, które należy zastosować w pomocy ubogim. – Prośmy Ducha Świętego, by dał nam taką wrażliwość, światłe oczy, dobre ręce, odwagę, żebyśmy do ubogich mogli wyjść. Przede wszystkim do tych, którzy są w naszej rodzinie, mieszkają w jednej klatce schodowej, w mieszkaniu obok, są w szpitalu. Często ta najpoważniejsza bieda jest ukryta. Umiejmy okazać bliskość ubogim przez naszą obecność, wrażliwe serce i dobre ręce. Prosimy, aby to, co się wydarzyło w tych dniach, w tych miejscach w Krakowie, przetrwało w ludziach, umocniło nadzieję tym, którym jej brakuje – zachęcał.

 

Zofia Świerczyńska
fot. Paulina Krzyżak

Słuchaj nagrania (palloti.fm):

 

Czytaj pozostałe relacje z rekolekcji:
Czwartek, 16 listopada
Piątek, 17 listopada
Sobota, 18 listopada