Pięć powodów, dla których warto zostać wolontariuszem ŚDU

Pięć powodów, pięć historii. Dowiedz się dlaczego warto zostać wolontariuszem ŚDU.

1. Uczysz się pomagać
Jestem bardzo wdzięczny za to, że mogłem poświęcić czas, dać siebie i swoją obecność ubogim. Dać innym nadzieję, że w ludziach jest chęć pomagania. Utwierdził mnie w tym jeden z rozmówców, który przyznał, że najcenniejsze co ludzie mogą zrobić dla ubogich, to zatrzymać się i porozmawiać. Poświęcając parę chwil, można wypowiedzieć jedno słowo, które będzie pracowało w drugim człowieku i doprowadzi do poprawy jego życia.
Henryk, wolontariusz

2. Przełamujesz swoje bariery
W czasie 1. ŚDU pewna osoba opowiadała mi, że nie wiedziała co ze sobą zrobić w Namiocie, jak się zachować. W końcu wzięła kawę i usiadła przy stoliku, gdzie siedziały dwie osoby bezdomne i tak zaczęła się rozmowa. To są takie sytuacje, na które patrzysz i wiesz, że łaska Boża nas uzdalnia, Duch Święty nas wyposaża i wtedy wszystko staje się proste.
Krystyna, organizator

3. Uczysz się miłosierdzia w praktyce
Dopiero podczas ŚDU, zrozumiałam, że prawdziwe szczęście daje służba bliźniemu. Dotychczas, widząc osoby biedne, zaniedbane i zepchnięte na margines społeczeństwa, odwracałam wzrok, zamykałam swe serce, czując przy tym jednocześnie smutek… Dopiero w tamtych dniach, Bóg otworzył mi oczy i pozwolił zobaczyć, jak spisani na straty przez społeczeństwo ludzie są wewnętrznie poranieni i odrzuceni oraz jak bardzo potrzebują uczynków miłosierdzia z naszej strony.
Joanna, wolontariuszka

4. Odnajdziesz swoje miejsce
Podczas 1. ŚDU zobaczyliśmy wielu wspaniałych wolontariuszy. Widziałam studentki, które były wyznaczone na określone godziny, ale potem przychodziły już tylko dlatego, że chciały. Odnalazły w Namiocie swoje miejsce. Przychodzili młodzi, starsi, ludzie związani ze środowiskami typowo modlitewnymi, tylko po to, by pomóc w sprzątaniu czy rozdawaniu herbaty. Szesnastolatek z Igołomi dojeżdżał do nas codziennie, by pomóc. Wielu krakowskich emerytów przychodziło, żeby pomóc albo po prostu pobyć i porozmawiać. Ludzka dobroć nie ma granic.
Teresa, organizator

5. Otrzymasz wdzięczność, której nie da się wyrazić słowami
Wyszedłem z zakładu karnego. Spędziłem od 5 listopada kilka dni na ulicy. Z początku w namiocie wydawało mi się dziwnie. Ale troszkę dłużej poczułem się bardzo dobrze. A zwłaszcza dużo pomogła mi modlitwa. Drugą ważną sprawą była też rozmowa z wolontariuszem. Bo to nie chodzi o to, że się przyjdzie i się przebierze tak „z zewnątrz”. To co się ma w środku, trzeba wypowiedzieć. Bo jak tego się nie wypowie, trzyma się w sobie to jednak się kumuluje, zbiera się w sobie. A jak się komuś wszystko powie, to jest lżej na sercu. Dziękuję.
Michał, bezdomny

 


 

Aby zgłosić chęć pomocy przy organizacji 2. ŚDU, prosimy wypełnić formularz znajdujący pod adresem:  http://bit.ly/SDUwolontariat

Więcej informacji o wolontariacie znajduje się TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *